Cukrownia Potockich w Stelmachowie (?)
„Aby zwiększyć dochody z dóbr tykocińskich, hrabia Jan Alojzy
Potocki, wybudował (około 1840 r.) fabrykę cukru. Działała ona na pewno jeszcze w 1853, kiedy to
dziedziczki Tykocina hrabianki Potockie, w kontrakcie zawartym z dzierżawcą
propinacji zastrzegły sobie prawo do zajęcia na kilka tygodni w roku, gorzelni w
Stelmachowie, w celu przerobu na wódkę syropu otrzymanego z fabryki cukru. A.
Kochański przypuszczał, że działała krótko z powodu braku buraków cukrowych
oraz z powodu braku rynku zbytu (co było według niego prawdopodobniejsze).
Ponieważ w pobliżu nie było innej cukrowni, a więc konkurencji, prawdopodobne
staje się pierwsze przypuszczenie, że fabryka cukru upadła z powodu braku
surowca. Jeśli jej właściciele wykorzystywali przy produkcji cukru pracę niefachowych, pańszczyźnianych chłopów, wydajność fabryki nie musiała być duża”.
Małgorzata Choińska: "Społeczeństwo miasta Tykocina w XVIII i XIX wieku", s. 261-262.
***
Cukrownia Potockich, zatrudniała dyrektora Francuza i rafinatora cukru Anglika. Obaj mieszkali w Stelmachowie z żonami i dziećmi, które chrzczone były w Tykocinie.
![]() |
| 1851 r. Akt U córki dyrektora Valin, chrzestnymi byli Antonina Potocka i Ludwik de Floury |
![]() |
| 1849 r. Akt U córki rafinatora cukru B Douglasa. |
Fabryka cukru działała prawdopodobnie jeszcze wiosną roku 1854, kiedy to jej dyrektor Benedykt Valin Bassce, chrzcił w Tykocinie drugą córkę urodzoną 15 maja w Stelmachowie. Chrzestnymi dziecka byli wójt stelmachowski, Jan Kobyliński i jego córka Ewa.
Potem rodzina Valin Bassce przeniosła się do parafii
Poświętne i osiadła w miejscowości Brzozowo Chrzczonki. W 1856 roku,
na świat przyszła tam, kolejna córka Benedykta i Wiktorii, a potem jeszcze trzy.
![]() |
| W każdym akcie U jest inny zapis nazwiska Bassce. Jak brzmiało faktycznie? |






Komentarze
Prześlij komentarz